Colin Thubron – Po Syberii

„Piękna książka”, pisze Andrzej Stasiuk o tym nagrodzonym prestiżową Nagrodą im. Nicolasa Bouviera reportażu Colina Thubrona. Podobną laurkę wystawia „Po Syberii” Mariusz Wilk, stwierdzające, że „po przeczytaniu książki Colina Thubrona sam zechcesz tam pojechać”. Obaj się mylą. Książka Colina Thubrona sprawi, że nigdy nie będziecie chcieli pojechać na Syberię, ale właśnie dlatego jest to wielka, naprawdę wielka literatura.

„Po Syberii” to obszerny, mistrzowski esej-reportaż z podróży Thubrona od Jekatynbuga, miasta leżącego w paśmie Uralu, umownej granicy między Europą a Azją, po wschodnie krańce kontynentu: Butugyczag, Magadan, Chabarowsk i Władywostok. Thubron swoją podróż odbywa w czasach wyjątkowych dla tych ziem i mieszkających tam ludzi. Są lata dziewięćdziesiąte – rozpad Imperium Sowieckiego – i doświadczenia angielskiego reportażysty naznaczone są owym rozpadem.

Nie jest to książka „o Syberii”, ale o tym, co po niej pozostało. Rozkład, entropia, chaos i poczucie dezorientacji towarzyszy wszystkim bohaterom, których Thubron spotyka na swojej drodze. A i on sam nie może uwolnić się od doświadczenia absurdalnej pustki powstałej po wytrzebieniu przez komunistyczny reżim prawdziwych kultur Syberii. Thubron broni się przed tą próżnią, uciekając bądź to w ironię, bądź sarkazm, bądź w zwykły, ludzki smutek i niedowierzanie.

„Po Syberii” jest przede wszystkim książką o ludziach zamieszkujących tę większą od Europy, nieprzyjazną, skomplikowaną krainę. Krainę, w której ateizm sąsiaduje z prawosławiem, buddyzm z szamanizmem, głębokie emocje i przywiązanie do ziemi z postsowieckim nihilizmem. Przyroda jest w książce Thubrona schowana za historią, historią, która jest głównym bohaterem tej opowieści. Podróżujemy po bezkresnych przestrzeniach Syberii nie tylko z miejsca do miejsca, z Tobolska do Omska, z Ułan Ude do Nowoselenginska, z Jakucka do Magadanu, ale i w czasie.  Życie ludzi, których spotyka , naznaczone jest całkowicie historią, choćby nawet zamieszkiwali miejsca, o których wszyscy zapomnieli. Jest więc to w dużym stopniu opowieść o Imperium, które upadło i którego szczątki rozniosły się wszerz i wzdłuż.

Podróż Anglika po bezkresach Syberii nie mogła się obyć bez tej typowej wyspiarskiej ironii, która dla czytelnika z Europy Środkowo-Wschodniej może się wydawać nieautentyczna. Myślę, że próby zdystansowania się od tego strasznego świata opisywanego przez Thubrona są formą obrony przed rzeczywistością, która jest silniejsza swoją bezwzględnością, chłodem i odhumanizowaniem od najsilniejszego nawet cynizmu i reporterskiej neutralności. „Po Syberii” jest zapisem zmagania się pisarza z rzeczywistością, która nie daje mu nawet złudzenia ewentualnego zwycięstwa. Z takich pojedynków, w których artysta przegrywa, prawie zawsze rodzą się wielkie rzeczy. „Po Syberii” jest opisem pięknej klęski.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s