Maki i Chłopaki – Dni Mrozów

 Tak jak w otwierającej płytę Maków i Chłopaków „Stronie B”, latami całymi czekałem na coś więcej niż „dwie piosenki” umieszczone na majspejsowym profilu Maków. „Albatrosy” i „Glany”, „Glany” i „Albatrosy”. A że mieszka się na prowincji i do Mrozów daleko, a do Dujera jeszcze dalej, pozostawało czekać. Potem pojawiło się nagranie z audycji Radio Euro, jeszcze rok i oto jest – najbardziej oczekiwana  w moim prywatnym harmonogramie roendrolowych oczekiwań płyta.

Właśnie takie rzeczy lubię najbardziej – od odkrywania i eksperymentowania są inni. W tej muzyce liczy się prosty riff i wiersz. W obu tych rzeczach są mistrzami. Maki grają na zywo w klasycznym, gitarowym, trzyosobowym składzie, ale na płycie pojawiają się jakieś klawisze i chórki, co dodaje ich piosenkom bigbitu. Udało się im, uff, uniknąć powszechnej dla garażowych zespołów pułapki wejścia do profesjonalnego studia, gdzie chce się zagrać równiej, czyściej, sprawniej. Brzmią przez cały czas oszczędnie i garażowo, trochę nierówno, trochę fałszując. I dobrze.

„Maki i Chłopaki”, sorry Chłopaki, to przede wszystkim Marcin Biernat, a Marcin Biernat, poza tym, że gra też na gitarze w Muzyce Końca Lata, to jeden z najlepszych tekściarzy na polskiej scenie. Zręcznie poruszający się między poezją naiwną a popkulturowo-literackimi odniesieniami. „Siedem dziewcząt z Albatrosa, ale tyś najpiękniejsza, najpierw sto lat samotności, potem parę godzin szczęścia” (Laskowski i Marquez w jednej linijce!), stanowi jeden z niewielu przykładów, że rock’n’roll potrafi tak dobrze jak hip hop opisać życie chłopców i dziewcząt na prowincji.

Teksty Biernata są spójne. Opowiadają o mazowieckim zadupiu. Są słodko-gorzkie. Bohaterem lirycznym tych piosek jest trzydziestoletni outsider,  bo jest to tak w ogóle muzyka dla tak zwanej starszej młodzieży („stoliki wolne, dziewczyny zajęte„, „już nie skaczemy pogo do sufitu, raczej szukamy wolnych stolików”). Gorzki humor Marcina Biernata trafia doskonale w moją wrażliwość, dlatego optymistyczne piosenki otwierające i zamykające album podobają mi się, ale najmiej.

Zwrotka, refen, zwrotka, ładne teksty o znanych miejscach, o dziewczynach, koncertach, wakacyjnej robocie. Wszystko czego trzeba, ani mniej, ani więcej.

One thought on “Maki i Chłopaki – Dni Mrozów

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s