Tadeusz Paradowicz – Fenomen

Jestem tego pewny: jest to najgorszy film, jaki widziałem w moim długim życiu. Nie przesadzam. Trudno mnie nazwać wybrednym, lubię proste kino, rozumiem filmowy kicz, wiem, że czasami jest pure nonsense, ale to, co proponuje się ludziom za te 3 euro nie jest warte Waszej uwagi nawet, gdyby ktoś Wam proponował pieniądze za obejrzenie tego tak zwanego filmu. To coś (bo film to zdecydowanie za dużo), próbuje opowiadać o perypetiach trzech dziewcząt: dwóch potwornie głupich siostrzyczek i jednej – nie wiadomo, czy głupiej, bo potwornie nijakiej gwiazdeczki oper mydlanych, aktualnie na życiowym zakręcie. Z litości i z nadzieją na odbicie się od dna pominę nazwiska aktorek, które wcieliły się w te „postaci”. Ich celem jest odnalezienie tego jednego (fenomenalnego) partnera. W Płocku, nad Wisłą, odbywa się w tym celu casting do męskiej roli w bliżej nieokreślonym filmie. Wszystko kończy się tak, że wszyscy odnajdują swoje fenomeny, czego trudno było się nie domyśleć.

W tak zwanym międzyczasie, czyli przez bite dziewięćdziesiąt minut, nie ma ani jednego dobrego żartu. Co tam, żartu! Żaden dialog nie trzyma się kupy, żadna scena nie jest zrobiona porządnie. Przed widzem przetacza się natomiast galeria postaci kompletnie bez wyrazu, pozbawionych inteligencji ani cienia potencjału, aby sobą widza zainteresować.

Mówiła mi znajoma, że film się podoba i młodzież wychodzi zadowolona. Że są tacy, którzy twierdzą, że jest to śmieszna komedia o Polsce. Jeśli tak, to film ten mówi coś bardzo tragicznego o polskim widzu, o polskiej młodzieży, o Polakach i Polsce w ogóle.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s