Vadim Makarenko „Tajne służby kapitalizmu”

Książka Vadima Makarenko jest kolejną próbą pokazania „ciemnych” stron gospodarki konsumpcjonstycznej. Krytyka kapitalizmu jest tak stara, jak sam kapitalizm. Książka Makarenki nie jest jednak krytyką wyrażoną „wprost”. Autor, wieloletni dziennikarz Gazety Wyborczej, posługując się zręcznie formą reportażu, opisuje, w jaki sposób firmy zajmujące się produkcją i handlem artykułów codziennej potrzeby zbierają informacje o swoich klientach – nabywcach proszku do prania, napojów orzeźwiających, odzieży, muzyki itp.

Tym, co łączy próby zdyskredytowania kapitalizmu z pozycji filozoficznych lub socjologicznych, jest często tłumiony, acz wyraźny resentyment, ukryta forma zawiści, jakże łatwo przeradzająca się w nienawiść. Jakże bowiem inaczej krytykować powodzenie tych, którym sukces zapewniła wolność? Książka Makarenki, dzięki lekkiej formie, unika moralizowania. Wręcz przeciwnie, sam autor bez wahania przyznaje, że on również jest obiektem inwigilacji „tajnych służb kapitalizmu” i że jest to – do pewnego rozsądnego stopnia – cena, którą płacimy za coraz lepsze dopasowanie oferty producentów dóbr do naszych potrzeb.

Jaki jest bowiem cel, dla którego marketingowcy grzebią w naszych śmieciach albo są  gotowi zapłacić grube pieniądze, by móc przez tydzień mieszkać z nami, obserwując codzienne czynności? Te i inne praktyki opisuje bowiem Makarenko w swojej książce. Nie jest to gra o sumie zerowej, jak by się mogło na pierwszy rzut oka wydawać. Producenci wysyłają do nas swoje „tajne służby” nie po to, aby nas upokorzyć, skompromitować, prześwietlić do końca. Robią to przecież po to, abyśmy mogli dostać od nich dokładnie taki produkt, jakiego potrzebujemy.

To doskonale napisana książka. Wszyscy dziennikarze-reportażyści prasowi powinni potraktować ją jako lekturę obowiązkową. Każdy rozdział to kunsztownie skonstruowany kryminał. I, wbrew tytułowi, książka spodoba się na pewno nie tylko tym, którzy widzą w kapitalizmie wroga, ale również wszystkim tym, którzy dostrzegają jasne strony wolnego rynku.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s