Relacja ze spotkania z Literatem Eustachym Rylskim na Festiwalu Literackim „Pora Prozy” w Białymstoku

Festiwal Literacki „Pora Prozy”. Poniedziałek, 15 października 2007. Plac Uniwersytecki. Spotkanie autorskie z literatem Eustachym Rylskim. Sala wypełniona, lecz nie tłoczna. Dominują licealiści z przewagą licealistek. Trochę socjologów i zawodowych polonistów. Studentów filologii polskiej brak.

Eustachy Rylski: szczupły, wysoki, sześćdziesięciotrzyletni jegomość o ruchach pajęczych. Według typologii MBTI (Myers-Briggs Type Indicator) ekstrawertyczno-intuicjonistyczny uczuciowiec i sędzia (ENFJ), ale to udało się ustalić nieco później. Prowadząca rozmowę: Danuta Zawadzka (niewidoczna, bo zasłonięta filarem).

Pierwsze pytanie kurtuazyjne. – Czy podoba się Panu Podlasie? Odpowiedź oczywista: – Pod względem krajobrazu Podlasie podoba mi się najbardziej. Rozwinięcie może już budzić kontrowersje: – …i dlatego jestem przeciwny budowaniu tu dróg i hoteli.

Kontrowersja wypowiedziana przez Literata wzbudza agresję Prowadzącej, która – niby to się przejęzyczając – pyta, czy Literat utożsamia się z Sienkiewiczem (powinno być – Stankiewiczem, bohaterem debiutanckiej powieści Literata). Literat odpowiada, z trudem ukrywając wzburzenie: – Nie widzę w sobie Sienkiewicza, jeśli już to trochę Gombrowicza i Witkacego. Prowadząca łagodzi ton głaszcząc Literata pochlebstwami o Jego erudycji. Literat kokietuje: – Jestem gnuśny intelektualnie, ale za to dynamiczny życiowo.

Tu uwaga: Literat przejawia właściwy sześćdziesięciotrzylatkom spokój i opanowanie, zaś porzuconą gdzieś w młodości dynamiczność zdradza tylko jego gwałtowny protest przeciwko uchylonemu oknu i przeciągom, które mogłyby Literatowi uszczerbków na zdrowiu uczynić. Słowa Literata o burzliwej młodości i mnogich romansach nie robią widocznego wrażenia na zgromadzonych licealistkach, a i prowadząca puszcza je mimo uszu.

Rozmowa o filmie. Dokładnie: rozmowa o dialogach. Literat wyraża opinię, że dialogi w polskich filmach są niedobre, bardzo niedobre, a może nawet i złe? Zły dialog jest piętą achillesową polskiego kina. A dialog jest muzyką kina, dialog ma brzmieć.

Rozmowa o książce Literata. Książce o tytule „Warunek”. Jednej z najlepszych w polskiej prozie ostatnich lat (obiektywna opinia obserwatora). Epoka napoleońska była według literata okresem radykalnej dyferencji pomiędzy wystawnością, wyrafinowaniem i przepychem stylu życia, a okrucieństwem prowadzonych wtedy wojen. Okrucieństwem, które przerastało piekło XX wojny światowej. Na pytanie Prowadzącej, skąd Literat to wie, odpowiedź pada szybko: – Pamiętam. Moimi przodkami byli sławni Fredrowie, uczestnicy wojen napoleońskich, a pamięć, proszę Pani, jest dziedziczona genetycznie, tak jak wzrost i kolor oczu. I ja ten „Warunek” napisałem z pamięci.

Czym wzbudził zdziwienie obserwatora i jakiś taki perwersyjny zachwyt.

Pytany o to, dlaczego nie pisze o sobie, Literat stwierdza: – Problemem polskiej literatury jest pisanie w pierwszej osobie. A ja nie piszę o sobie, wystarczy, że mam kompleks niższości wobec własnych bohaterów, ja im do pięt nie dorastam!

Czym wzbudził szacunek obserwatora i jakiś taki perwersyjny zachwyt.

Były i pytania z sali. Pytała już nielicealna fanka Literata, wobec której literat był nad wyraz wyrozumiały oraz licealny, długowłosy choć niedziewczęcy młodzieniec, zwolennik „programowej niechlujności”. Literat nie podziela sympatii licealisty. Uważa natomiast, że co prawda historia powinna się sama opowiadać, ale jeśli traci się nad tym kontrolę, to wypada skończyć.

Na tym spotkanie również się zakończyło. Literat wypytywał jeszcze niedyskretnie licealistki o zainteresowania, pytał czy na sali są jakieś studentki, a jeśli tak, to jakich kierunków, ale to już obserwatora nie interesowało. Udał się więc na zasłużony odpoczynek. Przedtem jednak sprawdził w Słowniku wyrazów i zwrotów obcojęzycznych niedawno zmarłego Władysława Kopalińskiego znaczenie słów użytych przez Literata, a obserwatorowi nieznanych:

paralaksa [gr.], błąd paralaksy, metrol. błąd w odczytywaniu wskazań przyrządu, wynikający z nieodpowiedniego ustawienia oka względem podziałki urządzenia wskazującego.

Znaczenia słowa „minoteria” obserwator nie znalazł.

Reklamy

2 thoughts on “Relacja ze spotkania z Literatem Eustachym Rylskim na Festiwalu Literackim „Pora Prozy” w Białymstoku

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s